• Bez sensu.

    Rzeka płynęła przed nimi wolno. Siedzieli na piaszczystym uskoku przy małej wydeptanej przez okoliczne zwierzęta plaży. Machając nogami. Siedzenie bez machania nogami to nie jest właściwie siedzenie. – To bez sensu… – westchnął Fenek. – Co jest bez sensu? – No to, że nie wiem, dokąd zmierzam. – Teraz akurat siedzisz i patrzysz na rzekę…

  • Łosoś

    Półmisek z parującą potrawą stoi na drewnianym, usianym słojami stole. Pod półmiskiem silikonowa mata, która ma go zabezpieczyć przed poparzeniem. Dbałość. Rzadka w tym miejscu. Sam stół w kolorze jasnej sosny poznaczony jest śladami życia, które go dotyka i dotykało na różne sposoby. Ślady po nożu, nożyczkach. Głębokie bruzdy, gdy ręka obsunęła się i przecięła…

  • Kolorowy obrazek.

    Wymarzona niedziela. Święty Graal mojego dzieciństwa. Jeden z uświęconych i nieosiągalnych momentów. Nieosiągalny tak bardzo, że w sumie nikt nie wie czy jeszcze istnieje. Wszyscy jednak tak samo wartościowym go postrzegają.               Dla mnie to był taki dzień, w którym przede wszystkim wszyscy są razem w pewnego rodzaju połączeniu, wspólnocie. Mało wiedziałam o tym, że…

  • Niewiele znaczy wiele.

    Ból. Czym jest dla mnie ból? Codziennością. Znam go na tysiące różnych sposobów. Towarzyszy mi właściwie w każdej sekundzie życia. Rzadkie są chwile, kiedy go nie odczuwam (aczkolwiek się zdarzają ). Pisząc to sama się zastanawiam jak to jest możliwe. Jak najbardziej możliwe. Z czasem się uczysz się go ignorować. Nie jest to najzdrowsze, ani…